Bartosz D. Twierdzi, że żadnego psa nie skatował, a tylko się na niego NIECHCĄCY przewrócił

0
878

Zatrzymany dzisiaj Bartosz D. poszukiwany listem gończym, który skatował 4-miesięcznego psa Fijo, przekonuje za pośrednictwem swojej matki w rozmowie z FAKT24, że wcale nie skatował żadnego psa, a tylko się na niego… niechcący przewrócił.

Bartosz D. od zeszłego tygodnia był najbardziej poszukiwaną osobą w Polsce, a jeszcze chwila i również byłby poszukiwany za granicami kraju. To kat, który postanowił wyżyć się na psie, którego jego żona zaadoptowała ze schroniska. Pies ciepło zaznał tylko od żony D. oraz ich 11-letniego syna. Bartosz D. pod nieobecność żony i syna postanowił go skatować do tego stopnia, że uszkodził mu kręgosłup, żebra i powybijał zęby.

– Co się wydarzyło, to ja dokładnie nie wiem. On wtedy pił alkohol i jak mi wyznał, przewrócił się. Gdy się ocknął, to pies leżał obok. Syn wyszedł z domu, ale jak chciał wrócić, to ta cała historia była tak nagłośniona, że uciekł – przekonuje matka poszukiwanego, Iwona Zielińska (52 l.) w rozmowie z dziennikarzami FAKT24.

Przypomnijmy.

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji, 30-latek został zatrzymany w Ostaszewie k. Torunia przez kryminalnych.

Ostatnie sygnały przekazywane śledczym prowadzącym sprawę, mówiły, że Bartosza D. widziany był w miejscach położonych w promieniu 10 km od Chełmży.

Mężczyzna w chwili zatrzymania był totalnie zaskoczony. Za popełniony czyn może grozić do 5 lat pozbawienia wolności.