Rodzice Emila bili go pasem tak, że poprzecinali mu skórę do krwi. Tragedia w Łodzi

0
479

– Nieposłuszny był, więc wymierzaliśmy mu karę. Nic takiego wielkiego jednak mu się nie stało — mówi Konrad W. 31-letni partner Karoliny M. z Łodzi. Śledczy są odmiennego zdania. Chłopcu stała się niewyobrażalna krzywda i gdyby nie w porę przybyły dziadek, nie wiadomo jak by się to skończyło. Rodzice usłyszeli już zarzuty.

Oprawcami 9-letniego Emila była jego matka Karolina M. i jej nowy partner Konrad W. Chłopiec był tak długo i mocno bity paskiem od spodni, że skóra na ciele 9-latka popękała do krwi.

Sąsiedzi twierdzą, że to normalna rodzina – 31-letnia Karolina M., jej narzeczony rówieśnik Konrad W. i dwójka dzieci – Emil z poprzedniego związku kobiety i 9-miesięczna Oliwia ze związku z Konradem. Jednak, gdy w minioną sobotę dziadek dzieci, ojciec Karoliny M., zadzwonił do swojej córki, zaniepokoił się – czytamy w „Super Expressie”.

Dziadkowi Emila przybyłemu na miejsce, otworzył drzwi sam 9-latek. Chłopiec był cały we krwi, słaniał się na nogach i płakał. Wnuczek zdradził dziadkowi, że był bity pasem. Matka dziecka nie potrafiła wytłumaczyć, gdzie w obecnej chwili jest drugie dziecko, Oliwka. Powiedziała tylko, że gdzieś wyszła z jej partnerem.

Dziadek od razu zawiadomił pogotowie. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni zawiadomili również policję, która zatrzymała rodziców.

Matka Emila i jej partner usłyszeli zarzut znęcania się nad dzieckiem. Grozi im za to do 5 lat więzienia. Mają zakaz zbliżania się do dzieci.