Bartosz D. opuszcza areszt. Kat Fijo twierdzi, że Kocha psa i chce go odzyskać

0
498

Bartosz D. z Chełmży, który jest podejrzany o skatowanie szczeniaka Fijo, opuścił areszt w Toruniu. Sąd nie zgodził się na dalsze przedłużenie aresztu tymczasowego 30-latkowi. Chełmżanin usłyszał zarzut znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Jak stwierdził obrońca D., jego klient kocha psa i chce odzyskać prawa do opieki nad nim.

Mężczyzna jest oskarżony o skatowanie czteromiesięcznego wówczas szczeniaka Fijo. Oskarżony, będąc samemu w domu, miał skatować Fijo do tego stopnia, że pies miał rozległe złamania, a do dziś ma sparaliżowane tylne łapy i jest poddawany ciągłej rehabilitacji w Portugalii. Podejrzany nie przyznaje się do zarzucanego czynu i zaznacza, że kocha psa i chce odzyskać go, a zaistniała sytuacja zaszła wskutek nieszczęśliwego wypadku — mężczyzna miał się tylko przewrócić na szczeniaka.
Bartosz D. zarzuty usłyszał w marcu, po tym, jak został zatrzymany po czasie, w którym ukrywał się przed organami ścigania. Decyzją Sądu Rejonowego w Toruniu został tymczasowo aresztowany na okres 2 miesięcy. 16 maja ten sam sąd postanowił, by aresztu mu już nie przedłużać. Domagała się tego Prokuratura Rejonowa Toruń Wschód. Sąd uznał jednak, że nie zachodzi już obawa matactwa — wszystkie czynności procesowe z udziałem podejrzanego, zaplanowane na ten etap postępowania, zostały wykonane. Taką decyzję prokuratura zaskarżyła do Sądu Okręgowego w Toruniu, który sprawą zajmie się 12 czerwca. Na chwilę obecną mężczyzna może cieszyć się wolnością.

Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w całości materiałów bez zgody autora zabronione. Wszystkie materiały prasowe znajdujące się na portalu www.sledczy24.pl są własnością portalu www.sledczy24.pl z siedzibą w 31-044 Kraków ul. Grodzka 42/1, zarejestrowanego w Wydziale I Cywilnym Sadu Okręgowego w Częstochowie pod sygn. akt I Ns Rej Pr 36/17.