Samosąd więźniarek na morderczyni 16-latki. 22-latka skatowana do nieprzytomności

0
717

Becky Watts została zabita przez swojego przyrodniego brata i jego dziewczynę Shaune Hoare, która obecnie odsiaduje karę 17 lat więzienia. Bliscy morderczyni poinformowali, że niedawno została pobita przez współwięźniarki, a służby medyczne dwukrotnie musiały ją reanimować. Ich zdaniem dziewczyna nie zasłużyła na taki los.

W lutym 2016 roku media obiegła wiadomość o zaginięciu Becky Watts z Bristolu. Po miesiącu poszukiwań policja odnalazła zmasakrowane szczątki nastolatki. O morderstwo oskarżono przyrodniego brata Watts – Nathana Matthewsa i jego dziewczynę. Shauna Hoare pomogła ukochanemu w porwaniu Becky, poćwiartowaniu jej zwłok oraz w ich ukryciu.
Zdaniem śledczych para dokonała zbrodni, by zaspokoić swe seksualne żądze. Matthews odsiaduje obecnie wyrok dożywocia w placówce o zaostrzonym rygorze, jego partnerkę skazano natomiast na 17 lat za kratkami.
Bliscy Hoare obawiają się, że dziewczyna nie dożyje końca kary. 22-latka została niedawno pobita przez współwięźniarki i musiano ją reanimować. – Cały czas ogląda się za siebie – powiedziała w rozmowie z „Daily Mail” przyjaciółka Hoare. – To dla niej trudny okres, ona robi co może żeby nie spotykać się z niebezpiecznymi więźniarkami – dodała.
Znajoma Shauny wyjawiła również, że morderczyni nadal twierdzi, iż jest niewinna. O tym co stało się z Watts miała dowiedzieć się od chłopaka. Ten z kolei twierdził podczas procesu, że chciał jedynie przestraszyć Becky, a jej śmierć nastąpiła w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Źródło: fakt.pl