Sąd zabrał rodzicom miesięczne dziecko, bo było za chude

0
403



Dziennikarze „Faktu” dotarli do rodziców miesięcznego Wiktorka, który został odebrany rodzicom, bo był za chudy. 27-letni Kamil i 23-letnia Karolina, w kwietniu decyzją sądu w Oleśnicy zostali pozbawieni opieki nad ich miesięcznym synem. Maluch przebywa w domu dziecka, a rodzice toczą nierówną walkę o prawa do opieki.

Dramat pary z Twardogóry na Dolnym Śląsku rozpoczął się w kwietniu tego roku, miesiąc po narodzinach Wiktora, gdy sąd w Oleśnicy odebrał im syna. Powód? Zdaniem lekarzy chłopczyk powinien ważyć więcej w pierwszym miesiącu od narodzin i tym samym zostaje odebrany rodzicom i umieszczony w domu dziecka z dala od rodziców.
– Dnia, w którym zabrano nam Wiktorka nie zapomnę nigdy. Będzie mnie to prześladować do końca życia – mówi Karolina w rozmowie z dziennikarzem „Faktu”
Chodź Kamil i Karolina są lekko upośledzeni to doskonale radzą sobie bez żadnej pomocy i są zdziwieni tym, że lekarzom coś zaczęło przeszkadzać po miesiącu.
— Podczas wcześniejszych badań doktor nie miał zastrzeżeń do nas ani do stanu zdrowia naszego synka — mówią rodzice dziecka i zaznaczają, że w czasie badań lekarz prowadzący nie miał żadnych zastrzeżeń co do małego Wiktora. Miesiąc później lekarz stwierdził, że Wiktorek schudła o 300 g i musi zostać skierowany do szpitala na dwutygodniowe badania.
– Pierwszego dnia powiedziano nam, że Wiktorek może mieć bezobjawowe zapalenie płuc i dlatego chudnie. Ale kolejnego dnia lekarka zaczęła nas wypytywać, czy dajemy mu jeść. Kilka godzin później zawiadomiła sąd rodzinny, że dziecko jest niedożywione i zaniedbane – mówi pan Kamil w rozmowie z „Faktem”
Pomimo starań rodziców, nikt w szpitalu nie chciał ich słuchać. Sąd w Oleśnicy postanowił zdecydować o umieszczeniu Wiktorka w domu dziecka.