14-latek z zimną krwią udusił 2-letnią siostrzyczkę i rocznego braciszka

0
647



Finał głośnej sprawy w amerykańskiej Indianie. 14-latek przyznał się do zamordowania swojej 23-miesięcznej siostrzyczki i 11-miesięcznego braciszka. Chłopiec w obecności psychologa zeznał, dlaczego i w jaki sposób do tego doprowadził.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

14-letni chłopiec zabił swoją 23-miesięczną siostrzyczkę, a po kilku miesiącach zrobił to samo z 11-miesięcznym pasierbem swojej mamy. Potem przyznał się do obydwu morderstw. 14-letek znajduje się obecnie w areszcie dla nieletnich.
14-latek pierwszej zbrodni dopuścił się w maju. 23-miesięczna dziewczynka o imieniu Desiree została przetransportowana do szpitala po tym, jak jej matka zadzwoniła na pogotowie, gdy dziewczynka traciła oddech. Po 5 dniach hospitalizacji dziewczynka zmarła. Przyczyna braku oddechu nie została ustalona.
Kilka miesięcy później 11-miesięczny pasierb Christiny McCartney również stracił oddech. Kobieta nie mogła wyjść z rozpaczy. Policja nabrała podejrzeń. Początkowo myślano, że za śmiercią dzieci stoi ojczym lub matka.
Śledczy postanowili porozmawiać z 14-latkiem w obecności psychologa. Początkowo nikt nie podejrzewał o najgorsze chłopca, a sama rozmowa miała rzucić światło na relacje chłopca z matką i ojczymem. Jednak w czasie rozmowy chłopiec przyznał się, że udusił swoje rodzeństwo. Jak twierdził, zrobił to, żeby nie musiały „żyć w piekle, jakie uczyni”. Nie wiadomo jednak, co dokładnie miał na myśli.


W toku śledztwa ustalono, że chłopiec już wcześniej informował, że zamordował rodzeństwo. Pierwszą osobą, która miała o tym wiedzieć była babcia. Chłopiec wówczas powiedział, że zabił siostrę, bo nie chciał, by była traktowana jak on. Dzień przed morderstwem brata poinformował o wszystkim Wujka. Stwierdził, że ojczym „rozkrwawił mu nos” (bratu). Chłopak nie chciał patrzeć na cierpienie pasierba, więc go udusił.
Do uduszenia użył za pierwszym razem ręcznika, natomiast za drugim koca — ustalono w toku postępowania.
Jak informują śledczy, motywacje chłopca wciąż nie są jednak do końca znane. Pomóc mają badania lekarskie i rozmowy nastoletniego mordercy z psychologiem. – W mojej 19-letniej karierze nie widziałem czegoś tak niepokojącego – powiedział na konferencji prasowej prokurator okręgowy Richard Hertel.
Wiadomo, że chłopiec wcześniej znęcał się nad zwierzętami. 14-latek katował kota, bo jak tłumaczył mamie i ojcu, miał go podrapać.



Źródło; FAKT24