Pijany szalał śmieciarką na drodze do Morskiego Oka. Straż Parku zawiadomili turyści

0
531



Okazuje się, że oprócz lawin, niedźwiedzi i „ciemności w nocy” na turystów w drodze na morskie oko czyha jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Kierowca śmieciarki. Mężczyzna postanowił sobie, urządzić rajd po jednej z najczęściej uczęszczanych przez turystów dróg w Polsce. Został zatrzymany w okolicach Włosienicy.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

W piątek wieczorem turyści zauważyli dziwne zachowanie kierowcy śmieciarki. Mężczyzna poruszał się z dużą prędkością drogą Tatrzańskiego Parku Narodowego, na której jest dozwolona prędkość do 20 km/h, na domiar złego mężczyzna podjeżdżał pod turystów i na nich trąbił. Przerażeni turyści postanowili poinformować Straż Parku.
Na miejsce przybyła policja i mężczyzna, mieszkaniec Nowego Targu został zatrzymany około godziny 20.30 w rejonie Włosienicy. Mężczyzna w wydychanym powietrzu miał prawie jeden promil alkoholu.
Źródło: facebook
Oprócz tego kierowca przewoził w szoferce cztery osoby, co również jest niezgodne z prawem. Pasażerami śmieciarki byli obywatele Ukrainy. Nowotarczyk tłumaczył to chęcią dorobienia sobie do wypłaty. Prawdopodobnie nie była to pierwsza „fucha” zatrzymanego. Kilka dni temu na jednej z Facebookowych grup poświęconej tematyce górskich wędrówek pojawiło się zdjęcie turysty z podpisem „Walić fasiągi! Jechał ktoś śmieciarką do Morskiego Oka?” w tle widać szoferkę śmieciarki, która znajduje się w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza w drodze do Morskiego Oka.



Źródło zdjęcia głównego: https://kaskal.flog.pl/wpis/4981390/droga-na-morskie-oko