Szaflary: Rażące błędy egzaminatora. Pozwolił wjechać na przejazd przy 17 km/h

0
424



Ustalenia biegłych nie pozostawiają złudzeń. 62-letni egzaminator dopuścił się rażących błędów. Pozwolił kursantce przekroczyć znak STOP z prędkością 17 km/h, miał również możliwość zatrzymania samochodu pomiędzy znakiem STOP a torowiskiem. Dlaczego więc tego nie zrobił?

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Egzaminator z Szaflar mógł zatrzymać samochód przed torami — tak wynika z opinii biegłych, do której dotarli jako pierwsi dziennikarze Radia ZET. Dziś odbędzie się eksperyment procesowy prowadzony przez prokuraturę. Ma dać on odpowiedź, w którym momencie pociąg staje się widoczny dla kierowcy znajdującego się przed i na przejeździe, ile czasu upłynie, zanim pojawi się na przejeździe i najważniejsze — czy kursantka mogła w tym czasie opuścić pojazd, jeśli tak, to dlaczego tego nie zrobiła.
Z ustaleń Radia ZET wynika, że biegli znają już dokładną prędkość, z jaką poruszał się pojazd w momencie przekroczenia linii STOP. Wynosiła 17 km na godzinę. Oprócz tego udało się również zmierzyć odległość pomiędzy znakiem STOP a pierwszą szyną. Odległość ta wynosi dokładnie 8 metrów 40 centymetrów to ponad dwa razy więcej niż pojazd, którym poruszała się egzaminowana. Zdaniem biegłych taka odległość była w zupełności wystarczająca, by zatrzymać pojazd jeszcze przed torowiskiem. Długość Suzuki to 3 metry 95 centymetrów 5 milimetrów.

TYLKO U NAS – TAK WYGLĄDAŁ SAMOCHÓD W KTÓRYM DOSZŁO DO TRAGEDI. INFORMACJI UDZIELIŁ MAŁOPOLSKI OŚRODEK RUCHU DROGOWEGO

Prokuratura egzaminatorowi postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.