Policyjny pościg za komentatorem z Radia Maryja. Bliski znajomy o. Rydzyka był na podwójnym gazie? 

0
869

Radny Marek K. po tym, jak uciekał przed funkcjonariuszami drogówki, którzy gonili go, aż pod sam dom w Kruszynie pod Sulechowem oznajmił, iż nie podda się badaniu alkomatem, gdyż znajduje się na terenie swojej posesji!

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 16 kwietnia gdzie patrol zielonogórskiej drogówki chciał zatrzymać w Sulechowie osobowe suzuki do rutynowej kontroli. Kierowca nie tylko nie zatrzymał się, ale zdecydowanie przyspieszył, potem gwałtownie skręcił w jedną z posesji. Policjanci, którzy ruszyli za nim w pościg, dogonili go dopiero pod domem w Kruszynie pod Sulechowem — powiedziała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Zatrzymany Marek K. tłumaczy, że miał problemy gastryczne, padało i nie zauważył radiowozu, dopiero pod domem zobaczył jakieś błyski. Na pytanie, dlaczego nie chciał dmuchnąć w alkomat, odpowiedział, że nie musiał, gdyż był na swojej posesji. Został więc skuty kajdankami i przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew.

Zatrzymany kierowca to radny z Sulechowa, z klubu praworządny Sulechów, oprócz tego jest wykładowcą Uniwersytetu Zielonogórskiego i chętnie udziela się, jako komentator w Radio Maryja. Na swoim profilu na facebooku ma zamieszczone swoje zdjęcie z ojcem Rydzykiem i nie ukrywa tego, że jest mocno zaangażowany religijnie.

Innym razem, gdy osoby pod sejmem zarzuciły policjantom, że są pijani, radny zamieścił na swoim profilu taki oto wpis: „Bezpodstawny atak na policjantów jest de facto atakiem na Państwo Polskie. Udostępniam to, gdyż uważam, że honor polskiego munduru został zaatakowany przez ludzi przepełnionych nienawiścią i pozbawionych rozumu. Gdyby nie to ostatnie (kwestia psychiatryczna), prosiłbym o interwencję organy ścigania”

Na chwilę obecną nieznane są wyniki badań krwi mężczyzny, ale jeżeli prowadził samochód pod wpływem alkoholu, to grozi mu utrata prawa jazdy. Ponadto jak wiemy manewry wykonywane przez kierowców, którzy nie zatrzymali się do kontroli, mogą być bardzo niebezpieczne dla innych uczestników ruchu drogowego i z tego powodu, od 1 czerwca 2017 r. zostały zaostrzone zostały kary za tego typu przestępstwa, które na ten moment zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.