Weekendowy zryw internautów uratował 78- letniego emeryta

0
448

Zwykła fotografia kartki z ogłoszeniem, jaką zdesperowany i zagrożony bezdomnością, pan Włodzimierz 78- letni, mieszkaniec Krakowa przywiesił na drzewie, przyczyną niesamowitej akcji pomocowej. Koordynatorką całego przedsięwzięcia jest Lena Gawrońska, która wraz z koleżanką w ciągu kilku godz. zebrała i dostarczyła żywność oraz założyła zrzutkę, a na jej na koncie w ciągu dwóch dni zebrano kwotę przekraczającą 30.000 zł!

W sobotę na Facebooku na stronie pod nazwą – Nowa Huta w telefonie – ukazał się post o treści: „Witam, proszę o udostępnienie, pan obkleił całe osiedle, więc sprawa wydaje się pilna, a nóż widelec się uda…” Foto Paulina.Osoba ta przedstawiająca się jako Paulina zamieściła również zdjęcie, na którym widniała przyczepiona do drzewa kartka z napisem „Samotny, spokojny emeryt poszukuje mieszania od 1.05.2018, chętnie Oś. Na Skarpie lub Lesisku, najchętniej na parterze, w cenie do 450 zł. Numer telefonu. Imię Włodzimierz”.

Ogłoszenie Pana Włodzimierza

Na odzew nie trzeba było długo czekać, internauci natychmiast ruszyli do akcji. Największą pomysłowością wykazała się jednak 32-letnia Lena Gawrońska, 32-letnia przedstawicielka handlowa z Krakowa, świeżo upieczona mama drugiego dziecka, która po przeczytaniu postu z zamieszczonym zdjęciem postanawia zadzwonić na numer podany na zdjęciu i nawiązuje bezpośredni kontakt z autorem ogłoszenia. Okazało się, że po drugiej stronie odezwał się pan Włodzimierz, który zapytany, czy zamieścił ogłoszenie, drżącym głosem odpowiedział, że tak. Podczas spotkania, do jakiego doszło 21.04.2018 r. Lena dowiedziała się, że 78-letni emeryt jest po dwóch zawałach i w dniu 30.04.2018 r. ma opuścić mieszkanie z powodu przeprowadzonej skutecznie egzekucji komorniczej. Przyczyny egzekucji nie są znane, wiadomo natomiast, że pan Włodzimierz nie jest właścicielem mieszkania, a z powodu całej sprawy za kilka dni ma zostać bez dachu nad głową, nie ma bowiem najbliższej rodziny, która mogłaby się nim zająć. Jego dochód to 1.000 zł emerytury co przy czynszu, jaki płacił do tej pory 500 zł, zostawało mu na życie drugie 500 zł (koszt lekarstw ok.250 zł mies.), tak więc o wynajęciu mieszkania pow. tej kwoty mógł tylko pomarzyć. Lena w zwykłym odruchu serca wraz z koleżanką zorganizowała zbiórkę żywności dla pana Włodzimierza, a także założyły zrzutkę na ten cel. Kwota zbiórki ustawiona była na 1.000 zł, potem podniesiono ją do 1.500 zł, a okazuje się, że w ciągu dwóch dni na koncie zebrano kwotę ponad 30.000 zł!

Na chwilę obecną największym problemem jest znalezienie odpowiedniego mieszkania w ciągu tygodnia, drugie piętro bez windy zdecydowanie odpada. Pan Włodek kilka miesięcy temu złożył wniosek o mieszkanie przy ul. Wielopole w Krakowie, niestety do dzisiaj nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Lena odłożyła więc na dalszy plan, wszystkie swoje sprawy osobiste i szuka dla niego dachu nad głową. Pan Włodek nie oczekuje cudów, wystarczy mały czysty kąt, by można się przespać i przygotować posiłek – napisała na specjalnie utworzonej grupie na Facebooku pod nazwą – Pomoc dla P. Włodzimierza.

Osobom, które mają ochotę dołączyć do akcji, podajemy link do założonej dla niego zrzutki:

>>> KLIK <<<