Chłopiec dusił się przez trzy godziny w łonie matki! Gdzie był lekarz?!

0
169

Pani Marta została zawieziona do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Skierniewicach tuż po tym, jak odeszły jej wody. Po przeprowadzonym badaniu KTG okazało się, że echo serca dziecka było nieprawidłowe, jednakże lekarz zalecił położnym tylko monitorowanie pacjentki, a sam zniknął. Po jakimś czasie dziecko nie oddychało, dopiero po przeprowadzonej resuscytacji wrócił oddech oraz zaczęło bić serce. Chłopiec był w krytycznym stanie, ale lekarza dyżurnego nadal nie było.

Rano, po zmianie personelu zauważono, że tętno dziecka zanika, dlatego podjęto decyzję o natychmiastowym cięciu cesarskim. U chłopca nastąpiło niedotlenienie mózgu – dusił się w łonie matki przez kilka godzin, czego skutki mogą być dramatyczne. Takie dzieci mogą mieć problemy z codziennymi, prostymi czynnościami, a nawet z poruszaniem się czy mówieniem. Synek pani Marty będzie wymagał ciągłej opieki oraz rehabilitacji.
Dyrekcja szpitala nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego lekarz nie był obecny na sali. Mężczyzna zgodził się porozmawiać z mediami, natomiast później wycofał swoje wypowiedzi z publikacji. Jak twierdzi, był cały czas obecny w szpitalu oraz był w kontakcie telefonicznym z personelem szpitalu.

foto: TVN UWAGA!

Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w całości materiałów bez zgody autora zabronione. Wszystkie materiały prasowe znajdujące się na portalu www.sledczy24.pl są własnością portalu www.sledczy24.pl z siedzibą w 31-044 Kraków ul. Grodzka 42/1, zarejestrowanego w Wydziale I Cywilnym Sadu Okręgowego w Częstochowie pod sygn. akt I Ns Rej Pr 36/17.