Kobieta w czasie pracy dostała wylewu. Pracodawca wywiózł ją za miasto i zawiadomił policję, że na ławce leży pijana kobieta

0
7421

Nielegalnie pracująca w Polsce Oksana dostała wylewu w czasie pracy. Pracodawca postanowił nie pomagać pracownicy i wywiózł Ukrainkę za miasto, a następnie położył na ławce. Po wszystkim zawiadomił policję, że znalazł pijaną kobietę.

Ukrainka po przybyciu do Polski zatrudniła się w jednej z firm zajmujących się dystrybucją warzyw i owoców w Środzie Wielkopolskiej. W czasie pracy dostała wylewu, o czym niezwłocznie został powiadomiony pracodawca przez innych pracowników firmy.

Przybyły na miejsce pracodawca nie chciał udzielić pomocy Oksanie. Jak wynika z zeznań świadków zdarzenia, mężczyzna miał wsadzić Oksanę do auta wraz z inną pracownicą z Ukrainy i wywieźć za miasto, po czym zostawić w ciężkim stanie Oksanę na ławce w mrozie. Następnie powiadomił policjantów, że znalazł nietrzeźwą osobę na ulicy.

Obecnie sprawę bada policja i Sąd Pracy.

– Do nas także wpłynęło już zgłoszenie. Inspektor zajmuje się tą sprawą w trybie pilnym — mówi Jacek Strzyżewski z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu w rozmowie z dziennikarzami WP.

Okazało się, że kobieta nie ma ubezpieczenia, żeby pokryć koszty leczenia, rehabilitacji i opieki psychologa. – Potrzebna jest kwota od 15 do 19 tysięcy złotych — mówi Witold Horowski, ukraiński konsul.