Próbując zapobiec uprowadzeniu dziecka, jechała na masce samochodu dwa kilometry!

0
887

Matka, próbując powstrzymać dwóch mężczyzn, którzy odebrali jej 10-miesięczne dziecko, rzuciła się na maskę ich samochodu. Jechała przez dwa kilometry, dopóki spadła, doznając ciężkich obrażeń. Kobieta apeluje do wszystkich o pomoc.

Do zdarzenia doszło w gminie Jabłonna Lacka koło Sokołowa Podlaskiego (woj. mazowieckie). O dramatycznym wydarzeniu poinformowała poszkodowana, pisząc apel na Facebooku i prosząc o pomoc.

Szukamy 10-miesięcznego niemowlaka!

7.07.2018 spod rodzinnego domu został uprowadzony mój synek. Jest karmiony piersią, dlatego tak ważny jest szybki powrót Maluszka do mnie, do matki, by zminimalizować jego traumę. Nie wierzę, że zapadł się pod ziemię! Musi gdzieś być!

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!

Uprowadzenia dokonał jego ojciec i do dzisiaj nie dał mi znaku życia. Nie mam informacji gdzie są, jak się czuje Maluszek, czy jest zdrowy i jak przede wszystkim wpłynęła na niego ta sytuacja.
Pamiętajmy, że dobro dziecka jest najważniejsze. Robcio nie zna swojego ojca, nie przebywał z nim. Ojciec nie widywał się z synkiem.
Postanowieniem sądowym z lutego bieżącego roku, miejsce pobytu dziecka zostało ustalone przy matce. Natomiast wczoraj sąd potwierdził powyższe oraz dodał, że ojciec ma nakaz wydania dziecka matce a także dziecko nie może wyjechać poza granice kraju.

„Błagam o pomoc w odnalezieniu dziecka! Proszę o udostępnianie”.

Kobieta wróciła z synem do Polski z Irlandii. Na podstawie Konwencji Haskiej ojciec dziecka zwrócił się do polskiego wymiaru sprawiedliwości o wydanie mu syna. Mężczyzna nie czekał jednak na wyrok. Przyleciał do Polski i postanowił siłą odebrać matce dziecko. W chwili przejęcie chłopca mężczyzna był ze swoim ojcem (dziadkiem dziecka). Kiedy chłopiec znalazł się w rękach mężczyzn, ci wsiedli do auta i próbowali odjechać. Matka, widząc co się dzieje, rzuciła się na maskę samochodu. Nie powstrzymało to kierowcy pojazdu i ruszył z miejsca. Kobieta, trzymając się zewnętrznych elementów auta, przejechała dwa kilometry. Ostatecznie spadła i trafiła z poważnymi obrażeniami do szpitala.
Trwają poszukiwania ojca. Postępowanie prokuratury jest prowadzone pod kątem uprowadzenia rodzicielskiego oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za każde z przestępstw grozi kara do 3 lat więzienia.

Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w całości materiałów bez zgody autora zabronione. Wszystkie materiały prasowe znajdujące się na portalu www.sledczy24.pl są własnością portalu www.sledczy24.pl z siedzibą w 31-044 Kraków ul. Grodzka 42/1, zarejestrowanego w Wydziale I Cywilnym Sadu Okręgowego w Częstochowie pod sygn. akt I Ns Rej Pr 36/17.