Przez RODO nie mogli ustalić, w którym szpitalu przebywa ich córka poszkodowana w wypadku pod Tynczynem

0
548

Matka dziewczynki poszkodowanej w wypadku przez kilka godzin nie mogła ustalić, do jakiego szpitala trafiła jej córka, a następnie ze strony pracowników miała problemy z uzyskaniem informacji czy na terenie placówki przebywa jej córka. Wszystkiemu jest winne nowe unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, czyli RODO.

W piątek przed południem, w Tenczynie na drodze krajowej nr 7 potocznie zwanej „zakopianką”, pomiędzy Lubaniem a Rabką- Zdrój, miał miejsce wypadek, w którym uczestniczyli uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 261, mieszczącej się na warszawskim Wilanowie. Autokar, wiozący 42 dzieci i trójkę opiekunów zderzył się czołowo z ciężarówką. W wypadku jako trzeci brał udział jeszcze samochód osobowy, poszkodowanych łącznie zostało 34 osoby, których rozwieziono do 9 szpitali w różnych miejscowościach.
Dzieci wracały z wycieczki do Zakopanego. Wśród nich była córka partnerki pana Michała z Warszawy, który oburzony batalią, jaką musieli stoczyć z pracownikami sztabu kryzysowego, a następnie pracownikami szpitala, aby dowiedzieć się, gdzie przewieziono ranną z wypadku dziewczynkę, na swoim profilu facebookowym jako Józef Marcel Dmowski opublikował wpis, który wywołał lawinę komentarzy. Wśród nich znalazł się wpis Macieja Kaweckiego przedstawiciela Ministerstwa Cyfryzacji i dyrektora Departamentu Zarządzania Danymi w tym resorcie z zapewnieniem, że jeszcze tego samego dnia powiadomi o tym ministra.

„Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że z Pana dzieckiem wszystko w porządku i przesyłam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. W imieniu Ministerstwa Cyfryzacji zapewniam, że dołożę najwyższej staranności, by szpitale uczulić na bardziej racjonalne podejście do tematu. Oczywiście nie może być tak, że telefonicznie uzyskujemy wszelkie informacje o pacjentach, ale możliwe jest zastosowanie metod uwierzytelniających osobę dzwoniącą jako rodzica. Zwłaszcza że w wielu przypadkach przetwarzanie takich danych uzasadnione jest tzw. ochroną żywotnych interesów osób, o czym mówi art. 6 ust. 1 lit. d RODO” – napisał Kawecki
W ustawie o prawach pacjenta jest mowa o tym, że do informacji o stanie zdrowia ma i pacjent, i jego przedstawiciel ustawowy. Na tej podstawie szpital ma wręcz obowiązek powiedzieć rodzicowi, jaki jest stan jego dziecka. Problemem może być jedynie potwierdzenie, czy faktycznie po drugiej stronie słuchawki jest rodzic danego dziecka
– na to nie ma żadnej procedury. Jednak tym konkretnym przypadku rodzice dzieci poszkodowanych w wypadku nie musiały przeżywać dodatkowego stresu, którego powodem była nadgorliwość pracowników szpitala i sztabu kryzysowego w stosowaniu przepisów o RODO.
Prokuratura Rejonowa w Myślenicach wszczęła śledztwo w sprawie wypadku w Teczynie pod kątem nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

Kopiowanie, powielanie i rozpowszechnianie w całości materiałów bez zgody autora zabronione. Wszystkie materiały prasowe znajdujące się na portalu www.sledczy24.pl są własnością portalu www.sledczy24.pl z siedzibą w 31-044 Kraków ul. Grodzka 42/1, zarejestrowanego w Wydziale I Cywilnym Sadu Okręgowego w Częstochowie pod sygn. akt I Ns Rej Pr 36/17.