Psy zdychały, a inne zjadały ich zwłoki, żeby przeżyć

0
397

Dramat rozegrał sie w Starym Czarnowie pod Gryfinem zlikwidowano pseudohodowlę: 120 zagłodzonych psów z okropnych warunków, 9 koni, 6 krów oraz koty. Zwierzęta mają grzybice, z gałek ocznych wystaje już tylko tkanka mięśniowa, liczne rany na ciele. Psy poukrywane są w komórkach. Z góry widać poranione konie, padają z choroby i wyczerpania, sceny podczas interwencji są niczym z horroru.

Na tej fotografii jest ranny koń, zwierzęta te umierają, bez pomocy lekarza, a potem są ćwiartowane i są nimi karmione psy. Tak to wygląda na fotografii poniżej, gdzie żywe psy wygłodzone są pozamykane w komórkach i chodzą po truchłach innych, padłych wcześniej. Odór jest straszny. Inne wygłodzone psy w tej pseudohodowli wyciągają z komórek resztki zwłok. Tym się karmią, ponieważ w tej fabryce psów nie ma karmy dla psów, aby przeżyły, muszą zjadać inne” – czytam na facebookowym fanpage’u Pogotowia dla Zwierząt.

Nie mogę w to uwierzyć. Bo chociaż widziałam już wiele, regularnie wspieram też schroniska i zwierzęta, które uratowano z pseudohodowli, to coś takiego szokuje. To obraz cierpienia, przerażenia i totalnego braku człowieczeństwa. Bo jak nazwać potwora, który robi to stworzeniom, które odczuwają ból dokładnie tak, jak ludzie?

Poniższe zdjęcia to widok, którego każda wrażliwa osoba wolałaby uniknąć. Mimo wszystko radzę się im przyjrzeć. Bo nie wiem jak u was, ale kiedy na to patrzę, rodzi się we mnie jeszcze większe poczucie wściekłości. Chcę coś z tym zrobić, powstrzymać i ukarać zwyrodnialców, a przede wszystkim pomóc tym stworzeniom, które przerażone nie dopuszczają do siebie człowieka, widząc w nim wroga i oprawcę.

Właściciele tego potwornego miejsca nie przejmowali się absolutnie niczym. Ważne, że zwierząt było dużo, wszelkiej maści, każdej rasy. Szczeniaki w piwnicy, jaminiki, w ciemnościach, kundelki, dobermany, psy w typie rasy shar pei. Wiele psów jest bardzo chorych. Sporo pozamykanych w komórkach.

I chociaż trudno pomóc takiej ilości zwierząt, to akcja przeprowadzona przez grupę interewencyjną odbudowuje moją wiarę w ludzi. „Na miejscu jest policja z Gryfina i straż pożarna, lekarz weterynarii Pomagają nam jak mogą” – czytam na fanpage’u Pogotowia dla Zwierząt.

My też możemy pomóc.

Stowarzyszenie „Pogotowie dla Zwierząt”

Pl. Pocztowy 4/6, 64-980 Trzcianka

Nr konta: 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093

IBAN: PL 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093

SWIFT: BPKOPLPW

PayPal http://paypal.me/pogotowiedlazwierzat

YetiPay biuro@pogotowiedlazwierzat.pl

Dopisek: „likwidujemy ogromną fabrykę psów”