Belgia: Strzelanina w Liege. Zamachowiec wziął zakładniczkę

0
365

3 osoby zginęły w ataku uzbrojonego mężczyzny w belgijskim mieście Liege. Lokalne służby informują, że strzelca „zneutralizowano”.

Do zdarzenia doszło w Liege na wschodzie Belgii. Według informacji podawanych przez belgijskie media, mężczyzna został zatrzymany przez dwóch policjantów do rutynowej kontroli, podczas której wyrwał jednemu z funkcjonariuszy broń i zaczął strzelać. Obydwaj policjanci zginęli na miejscu, śmierć poniosła też przypadkowa osoba, która przejeżdżała w pobliżu samochodem. Po dokonaniu tego czynu mężczyzna uciekł do pobliskiej szkoły, gdzie zabarykadował się, wcześniej biorąc na zakładniczkę kobietę – pracownika szkoły.

Belgijskie  media podają, że napastnik został zastrzelony przez antyterrorystów. W trakcie akcji uwalniania kobieta nie odniosła obrażeń, rannych zostało jednak dwóch policjantów. Według przekazanych informacji, sprawca był na zwolnieniu warunkowym. Odbywał karę więzienia za drobne przestępstwa. To podczas pobytu w zakładzie karnym miał się zradykalizować. Według świadków, tuż przed oddaniem strzałów, zamachowiec miał krzyczeć „Allahu Akbar”. Zaistniałe zdarzenie Belgia traktuje jako atak terrorystyczny.

Liege, przemysłowe miasto położone blisko granicy z Niemcami w Walonii, było miejscem strzelaniny już w 2011 roku. Napastnik zabił wówczas cztery osoby i ranił ponad sto, zanim popełnił samobójstwo. Belgijskie służby są w stanie podwyższonej gotowości od 2015 roku, gdy komórka Państwa Islamskiego z Brukseli była zamieszana w atak w Paryżu w 2015 roku, gdzie zginęło 130 osób oraz w belgijskiej stolicy rok później. Wówczas zginęły 32 osoby.