„nie widzieli, ale słyszeli”. Bonus RPK skazany za tekst piosenki

0
1139



Oliwier Roszczyk ps. Bonus RPK w lipcu 2018 r. został skazany na 5 i pół roku pozbawienia wolności oraz przepadek mienia w wysokości prawie 500 tysięcy złotych. Bonus wystąpił w programie Państwo w Państwie, gdzie opowiedział jak do tego doszło. Według rapera otrzymał on wyrok z pomówień tzw. małych świadków koronnych, ale w procesie posługiwano się także fragmentami tekstów z jego piosenek. Według prokuratury raper zajmował się sprzedażą marihuany i zrobił sobie z tego stałe źródło dochodu. Taka kwalifikacja prawna stawia go na równi z multirecydywistami, choć sam nigdy nie był karany. Wyrok, który zapadł nie jest prawomocny.



Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Świadkowie zeznają, że marihuana była przewożona od dostawcy z Włocławka. Paradoks w sprawie jest taki, że jeden ze świadków nie rozpoznał Oliwiera w sądzie, mimo tego, że raper jest osobą znaną i medialną. Bonus zaprzecza, jakoby miał coś wspólnego z zarzuconymi mu oskarżeniami. Dodaje, iż został pomówiony oraz nie ma żadnych dowodów na zarzucane mu czyny. Jak się okazuje, prokuratura bazuje jedynie na zeznaniach małych świadków koronnych, dzięki którym mogą liczyć oni na nadzwyczajne złagodzenie kary. Oliwierowi udało się dotrzeć do nagrań, gdzie świadek, który go pomawia, zeznawał także w innej sprawie. Mężczyzna został nagrany na dyktafon przez osobę, która także pomawiał i przyznał się, że zeznaje to, co karze mu prokuratura. Raper złożył wniosek do sądu, który mógł podważyć zeznania małych świadków koronnych, jednak sąd odrzucił jego dowody. Świadkowie w sprawie rapera pytani przez sąd o szczegóły, nie potrafili odpowiedzieć na zadawane pytania, tłumaczyli się, że podtrzymują, to co zeznawali rok temu w prokuraturze. Jak wiec doszło do tego, że zapadł wyrok skazujący? Prokurator, który prowadzi sprawę Oliwiera, prowadził także inną sprawę, gdzie chodziło o 100 kilogramów amfetaminy, wnioskował on wtedy o taki sam wyrok jak dla Bonusa za 26 kg marihuany. Pomówiony w tych czasach może być każdy, kto jest niewygodny, a prawo pozwala, aby taka osoba była z góry przegrana.
Oliwer wraz ze swoją partnerką spodziewali się dziecka, niestety przez stres związany ze sprawą w 34 tygodniu ciąży pani Dominika poroniła. – To największa tragedia, jaka mogła nas spotkać. Zrobił się zakrzep w pępowinie i nie było ratunku. Sąd wiedział do końca, że spodziewałem się drugiego dziecka. Nie wziął tego pod uwagę. Skazał mnie na jeszcze wyższą karę niż chciał prokurator – mówi raper.

O komentarz poprosiliśmy samego Bonusa

Do kogo masz największe pretensje, do małych świadków koronnych, do prokuratury, czy do sądu?
– Do wszystkich, przede wszystkim do małych świadków koronnych o to, że mnie niesłusznie pomówili. Do prokuratora, że nie zweryfikował ich zeznań. Postawił mi on zarzuty oparte na samych słowach. Do sądu o to, że nie brał pod uwagę tego, że nie byłem wcześniej karany, nie zwrócił uwagi na to, jakim jestem człowiekiem i że pomawiali mnie kryminaliści. Wyglądało to tak, jakby sędzia grał do jednej bramki z prokuratorem. Człowiek, który prowadzi 10 lat firmę i jest jedynym żywicielem rodziny, jest mniej wiarygodny od przestępców. Sędzia wydał jeszcze większy wyrok niż chciał prokurator. Prokuratura, jak i sąd nie dali mi możliwości obrony, złożyłem wniosek o dopuszczenie świadka oraz dowodów w sprawie, niestety został odrzucony.



Co można zrobić, by w przyszłości zapobiegać takim sytuacjom?
Zacząłem prace nad stroną, która nazywa się https://poprawaprawa.pl/ chcemy powołać komitet ustawodawczy i zebrać 100 tys. podpisów od obywateli. Nie może być tak, aby jedynym dowodem, do skazania dla sądu były niepodparte żadnymi dowodami zeznania, w takim przypadku można pomówić każdego i pomówiony nie ma żadnej możliwości na obronę. Mój akt oskarżania jest skonstruowany w taki sposób, że ja miałbym brać narkotyki w bliżej nieokreślonym czasie i handlować nimi z bliżej nieustalonymi osobami. Więc, gdybym nawet chciał przedstawić jakieś alibi, to nie mam na to szansy. Nie ma żadnych bilingów, podsłuchów, zakupu kontrolowanego, a przede wszystkim nie ma narkotyków. Za to dla prokuratora dowodem w sprawie były moje utwory, które cytował na mowie końcowej. Na ławie oskarżonych jest nas dwunastu z zarzutami o sprzedaż łączna 300 kilogramów narkotyków. Nie ma żadnych dowodów, nic, co by mogło poświadczyć o naszej winie, prócz zeznań małych świadków koronnych. W mojej sprawie prokurator powołał trzech świadków, jeden zeznaje, że widział mnie 10 lat temu i nie pamięta, o czym była rozmowa ze mną. Drugi świadek zeznaje, że robił wszystko w moim imieniu, ale się ze mną nigdy nie spotkał. Trzeci świadek twierdzi, że przekazywał mi wszystko przez chłopaka, który przyszedł na rozprawę, ale tego nie potwierdził. Wychodzi na to, że prokuratura, jak i Sąd bazuje na zeznaniach świadków, którzy „nie widzieli, ale słyszeli”. Tak wygada prawo w Polsce, tacy świadkowie są wiarygodni dla wymiaru sprawiedliwości.

 

Jakiś czas temu Piotr Szatkowski wydawca portalu Kryminalna Polska przeprowadził wywiad z raperem na kanale YouTube, poprosiliśmy go o komentarz w sprawie:
– Nie jest to pierwsze tego typu skazanie. Instytucja tak zwanej 60-tki jest nadużywana przez sądy i prokuratury. Poza zeznaniami skruszonych bandytów niejednokrotnie dalej będących czynnymi przestępcami. Nie ma żadnego innego dowodu potwierdzającego ich słowa. Mali świadkowie koronni często mylą się w zeznaniach, zmieniają wersję, nie rozpoznają osób, o których mówią, ale śledczym zdaje się to nie przeszkadzać i ślepo brną do zamknięcia sprawy i podniesienia słupków w statystykach. Mam nadzieję, że medialna rozpoznawalność Bonusa i szerokie nagłośnienie jego sprawy otworzy oczy społeczeństwa, polityków oraz wymiaru (nie)sprawiedliwości na krzywdę, jaka jest robiona niewinnym ludziom. Z takim zamysłem powstała też inicjatywa https://poprawaprawa.pl/, w którą osobiście się zaangażowałem.

W sprawę Bonusa zaangażowała się także Agnieszka Zalewska, reporterka programu Państwo w Państwie ją również poprosiliśmy o komentarz:
– Sprawa Bonusa RPK jest idealnym przykładem, jak niebezpiecznym narzędziem w rękach wymiaru sprawiedliwości mogą być zeznania tzw. małych świadków koronnych. W programie Państwo w Państwie pokazaliśmy już kilkanaście historii osób niesłusznie skazanych na podstawie pomówień, bez jakichkolwiek innych dowodów. Dlaczego tak się dzieje? Powodem jest luka w prawie, a dokładnie brak zapisu o konieczności potwierdzenia takich zeznań innym dowodem. Póki to się nie zmieni powiedzenie, że w więzieniach siedzą głównie niewinni, będzie po części gorzką prawdą.
Państwo w Państwie – Słowa wystarczą?

https://www.ipla.tv/wideo/news/Panstwo-w-Panstwie/5001178/Panstwo-w-panstwie-Slowa-wystarcza/297a3b5b83f9be77405d4d95b14e4923

Po ogłoszeniu wyroku w lipcu 2018 roku, warszawskie środowisko raperów postanowiło nagłośnić sprawę. Zorganizowali akcję „MuremZaBonusem”, pod którą podpisali się m.in. Wojtek Sokół, Tede, Quebonafide, Bilon, Borixon, czy Smolasty. Powstał także specjalny utwór „Opowieści z krypty”.
„Z całym szacunkiem, w tej sprawie przestało już nawet w ogóle chodzić o samego Bonusa, tylko o system, wymiar sprawiedliwości i domniemanie niewinności, które powinno i musi być nadrzędne i nienaruszalne, a skoro można kogoś skazać tylko dlatego, że ktoś inny powiedział, że ten ktoś coś zrobił, nie posiadając żadnych dowodów, nie znajdując przy nim nic, co mogłoby wskazywać na jego winę, nie mówiąc już o przyłapaniu go na gorącym uczynku, to coś z tym systemem jest nie tak” – napisał Sokół.
„Jeśli sąd ma do dyspozycji przy orzekaniu o winie jedynie słowo przeciwko słowu, na jakiej podstawie decyduje o tym, które jest prawdziwe? Przeczucia? Wizerunek osoby składającej zeznania? Czy rzut monetą? Odbieranie człowiekowi zasług, wielu lat pracy i sugerowanie, przy całej wiedzy o działalności artystycznej, że życiowy dorobek pochodzi z rzekomych nielegalnych interesów, po raz kolejny, bez dowodów, jest odzieraniem z człowieczeństwa” – napisała Guova.