Zatrzymano trzy osoby w sprawie zabójstwa Pauliny D. Gruzin przeprasza za jej śmierć

0
2415



W piątek poszukiwania zaginionej Pauliny Dynkowskiej dobiegły końca. Zwłoki dziewczyny zostały odnalezione po 6 dniach poszukiwań. Teraz znajomy rodziny gruzińskiego pochodzenia zabiega głos w sprawie zabójstwa dziewczyny.

Sprawą Pauliny Dynkowskiej od 20 października żyła całą Polska. 28-letnia dziewczyna, która ostatni raz była widziana przy ulicy Żeromskiego w Łodzi, zaginęła. W piątek, po sześciu dniach poszukiwań, 26 października odnaleziono ciało kobiety w okolicach Stawów Jana przy ul. Kosynierów Gdyńskich.
Policja zatrzymała w tej sprawie 44-letnią Białorusinkę oraz dwóch Gruzinów. W niedzielę kobieta i 41-letni obywatel Gruzji zostali przewiezieni do aresztu i oskarżeni m.in. o składanie fałszywych zeznań i zatajanie informacji o zabójstwie. Policji nadal nie udało się jednak zatrzymać mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 28-letniej kobiety. W całej tej sprawie głos zabrał przyjaciel rodziny Merab Gabunia, który mimo obywatelstwa polskiego, tak jak zatrzymani z pochodzenia jest Gruzinem.
„Od tygodnia Łódź żyje tragedią rodziny Pauliny Dynkowskiej… Osobiście byłem zaangażowany w Jej poszukiwania, gdyż była to siostra mojego kolegi. Dziś w związku z informacją o jej tragicznej śmierci i zamieszaniu w sprawę obywateli mojej ojczyzny Gruzji, czuję się zobowiązany w imieniu wszystkich przyzwoitych Gruzinów żyjących w Polsce przeprosić…. Przygnieciony smutkiem i bezsilnością składam najszczersze wyrazy współczucia rodzinie Pauliny”- napisał na Facebooku Merab Gabunia.



Wpis mężczyzny spotkał się z pozytywnym odzewem oraz zrozumieniem. Nikt z internautów nie skrytykował wpisu Gruzina, pojawiło się za to sporo pokrzepiających komentarzy.
Dotychczas w toku śledztwa ustalono już, że Paulina została zamordowana w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi, w jednym z mieszkań. Na zwłokach kobiety znajdują się rany kłute, jednak dokładna sekcja zwłok ujawniająca przyczynę zgonu odbędzie się w poniedziałek.