Brutalny gwałt na 18-latce w dniu jej urodzin. Wśród sprawców najbliższy przyjaciel

0
1363



Brutalny gwałt zbiorowy na nastolatce, podczas jej imprezy urodzinowej. Jednym ze sprawców był bliski przyjaciel pokrzywdzonej. Oprawcy całe zajście nagrali na telefon komórkowy.

W dniu swoich osiemnastych urodzin rodzina solenizantki szykowała dla niej urodzinową imprezę-niespodziankę. Naturalnie z tego względu dziewczyna nie wiedziała, że jakakolwiek impreza ma się odbyć, więc aby uczcić swoje urodziny, zwróciła się do bliskiego przyjaciela Grzegorza G.
Grzegorz zaproponował nastolatce, że z okazji jej urodzin zorganizują u niego małe przyjęcie, na które zaproszą jeszcze dwie koleżanki i kolegę. Jeszcze przed wyjściem mówiła mi, że Grzesiek dał znać, że koleżanek jednak nie będzie. Powiedziała, że idzie tam na chwilę. To było dla mnie naturalne, że idzie do przyjaciela, bo jest jej smutno – wspomina matka pokrzywdzonej nastolatki.



Jako że 18-latka Grzegorza znała od podstawówki i wiele razy przebywali w swoich domach, nie przypuszczała, że może ją spotkać coś złego.
– Przyszłam do Grześka, siedzieliśmy, rozmawialiśmy. Był z kolegą. Normalnie się zachowywali. Jego mama przyszła, złożyła mi życzenia urodzinowe i poszła. Potem jak wyszłam zapalić, to zamknęli mnie na balkonie. Wtedy słyszałam, że coś szepczą. Potem wpuścili mnie do środka. Grzesiek dał mi coś fioletowego do picia. Powiedział, że to bardzo dobre. Ufałam mu, więc to wypiłam. Później urwał mi się film – mówi 18-latka.
Fioletowy napój do picia był napojem z dodatkiem tabletki gwałtu. Po wypiciu dziewczyna bardzo szybko straciła przytomność, którą odzyskała dopiero kilka godzin później. W tym czasie oprawcy brutalnie zgwałcili dziewczynę.
– Wszystką ją boli. Przyrodzenie, odbyt, gardło. Wszystkie fantazje, jakich się naoglądali na filmach erotycznych, spełnili na niej. Nie życzę żadnej kobiecie, żeby doświadczyła czegoś takiego – relacjonuje matka ofiary.
Całe zdarzenie sprawcy nagrali telefonami komórkowymi, w tym także telefonem pokrzywdzonej. Na nagraniu bez wątpienia widać, że sprawcami są 18-letni Grzegorz G., oraz Maksymilian M. Co więcej, podczas gwałtu w mieszkaniu przebywało jeszcze czterech mężczyzn, wynajmujących tam pokoje -trzech obywateli Ukrainy oraz Polak.
Po zdarzeniu Grzegorz G. poprosił współlokatorów, aby znieśli zgwałconą i nieprzytomną dziewczynę do samochodu z jednego z Ukraińców. Właśnie tam obudziła się nastolatka kilka godzin później. Pamięta, że w samochodzie siedzieli także pozostali sprawcy i obywatele Ukrainy. Jeden z nich przytulał się do 18-latki. Grzesiek pokazywał nagie zdjęcia ofiary w telefonie, a cała reszta głośno się śmiała.
Początkowo prokuratorzy podejrzewali pozostałych mężczyzn obecnych w pomieszczeniu o nieudzielenie pomocy. Śledztwo jednak umorzono ze względu na barierę językową, która uniemożliwiała zadzwonienie na pogotowie przez obywateli Ukrainy oraz fakt, że grupa mężczyzn była przekonana o nietrzeźwości dziewczyny.
Po całym zajściu nastolatka spotkała się z karygodną postawą lekarzy.
– Podczas badania w szpitalu byłam źle potraktowana. Lekarz na mnie krzyczał i pytał, dlaczego się nie zabezpieczałam. Badanie przeprowadził bardzo boleśnie. Pielęgniarki stwierdziły, że jestem głupia, że do tego doprowadziłam – wspomina 18-latka. Wszystko to doprowadziło do załamania nerwowego dziewczyny oraz próby samobójczej. 18-latka zrezygnowała także z zajęć w szkole i jest na indywidualnym toku nauczania.