SLEDCZY24 – „Odnalezienie ciała Iwony Wieczorek to pierwszy krok” – co dalej?

0
39998

19-letnia Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca 2010 r. w drodze z imprezy w Sopocie do jej domu w Gdańsku. Ten wieczór siedem lat temu spędziła z koleżanką Adrią oraz trzema poznanymi niedawno kolegami: Adrianem, Markiem i Pawłem. Ostatni raz widzieli ją ok. 2:50 nad ranem, gdy po kłótni opuściła klub i udała się w stronę domu.

Według powszechnej opinii nie udało się dotrzeć do mężczyzny z nagrania, który miał być ostatnią osobą, która widziała Iwonę tego poranka. Mężczyzna z ręcznikiem na prawym ramieniu to według wielu obserwatorów sprawy Iwony, ostatnia osoba, która mogła widzieć zaginioną tego poranka. Czy na pewno?

Postanowiliśmy skonfrontować kilka ogólnodostępnych informacji w sprawie Iwony z informacjami osoby, która interesuje się sprawą od początku, z prywatnym detektywem.

Jak to jest z tym mężczyzną z ręcznikiem?

Bez wątpienia jest to tajemnicza postać w całej sprawie, pamiętajmy, że jako jedyna osoba nie skontaktowała się ze śledczymi w związku z tą sprawą. Skontaktowali się dosłownie wszyscy, ale nie mężczyzna z ręcznikiem.

Czym to może oznaczać, że mężczyzna z nagrania może stać za zaginięciem Iwony, a ustalenie personali okazać się niemożliwe?

Nie ma zbrodni doskonałej, a zabójcy wcześniej czy później wyrzuty sumienia nie dadzą spokojnie żyć i czymś się zdradzi. Co ciekawe, wiele spraw rozwiązanych przez specjalne jednostki powołane do najbardziej zagadkowych spraw potwierdza zasadę, że nazwisko mordercy znajduje się w pierwszym tomie akt.

Lub też tylko nagranie. Jakie są szanse na odnalezienie tego mężczyzny?

Teoretycznie, każdy kolejny rok oddala śledczych od namierzenia mężczyzny z nagrania, ale też warto zauważyć, że z roku na rok technicy policyjni posiadają coraz to bardziej zaawansowane narzędzia do wyszukiwania najdrobniejszych szczegółów. Jesteśmy w doskonałym miejscu dla podania przykładu. Kraków, sprawa „skóra” kojarzysz? To właśnie w niej pierwszy raz zlecono wykonanie badań DNA, a dziś? Płacisz 300 zł i masz wyniki — to pokazuje jak technika i biotechnologia poszła do przodu. Jutro znów coś nowego będzie.

Zgadzam się, ale jak to ma się do samego nagrania, fizycznie nikt nie wie kim, ten mężczyzna jest, nie ma żadnego śladu po nim-dosłownie nic!

Jesteś pewien, że nie ma śladu? W krzakach przy plaży śledczy znaleźli biały ręcznik, łudząco podobny do tego jaki miał mężczyzna. Ręcznik nosił na sobie ślady spermy — to jest doskonały punkt zaczepienia. Są ślady biologiczne, zostało pobrane DNA, teraz trzeba się skupić na odnalezieniu Iwony i postarać się wyodrębnić wszystkie ślady i porównać je z tymi pobranymi z ręcznika.

Poszukiwany mężczyzna z ręcznikiem. Poznajesz?

Jest to możliwe, po tak długim czasie?

Jak mówiłam wcześniej, wszystko idzie do przodu. Nawet teraz, po wielu latach jest taka możliwość, ale to zależy od stanu rozkładu zwłok. Odnalezienie ciała Iwony to będzie pierwszy krok w tej sprawie, żaden konkretny w tej sprawie krok nie został wykonany.

Żaden konkretny krok, a ustalenia Rutkowskiego i Jackowskiego?

(Śmiech) Jackowski to biegał po alejkach i żuł liście mówiąc przed kamerami, że czuje w nich Iwonę. Jesteś w stanie wyobrazić sobie takie coś? Dorosły człowiek i takie przedstawienie. Rutkowski to Rutkowski, nawet nie komentuje.

Wróćmy do tematu mężczyzny z ręcznikiem, na pewno to ostania osoba, która widziała Iwonę?

Cieszę się, że o to pytasz! Otóż nie, ostatnimi osobami, jakie widziały Iwonę i udało się do nich dotrzeć to pracownicy oczyszczający miasto, nawet zamienili z Iwoną kilka słów, gdy Iwona przysiadła na ławce wraz z… mężczyzną z ręcznikiem. Tych dwóch mężczyzn było branych pod uwagę, ale śledczy wykluczyli ich udział. Mężczyźni też zeznali, że Iwona skręciła w alejkę w parku, a ręcznik poszedł prosto.

Co działało na ich korzyść?

Łatwo można było ustalić jak poruszali się po mieście z GPSa zamontowanego w śmieciarce oraz z bramek BTS. Oprócz ich trasy, jaką przemieszczali się, śledczy również widzieli, ile w danym miejscu spędzali czasu. Dzień jak co dzień nic nie przykuło uwagi śledczych. Trasa została przez nich zweryfikowana i sprawdzona.

Cała Polska szukała mężczyzny z ręcznikiem, każde media podawały jego rysopis. Zapadł się pod ziemię, a może to turysta?

Bardzo prawdopodobne, że mężczyzna z nagrania to turysta. Znajdował się nad morzem, mógł przypłynąć i odpłynąć niekoniecznie zaraz po zdarzeniu. Miał dużo czasu do momentu opublikowania jego wizerunku. Może być tak, że mężczyzna z nagrania nie jest niczemu winny, a jedynie nieświadomy z racji innej narodowości, że ktoś go szuka.

Dziękuje za rozmowę i mam nadzieję, że jeszcze powrócimy do tematu Iwony.

Dziękuje.

 

Do rozmowy z Panią detektyw wrócimy w najbliższym czasie. Spytam między innymi o nagranie, na którym widać mężczyznę z ręcznikiem, który po 2 godzinach wraca już bez ręcznika! Oraz o techniki kryminalistyczne stosowane w podobnych sprawach co sprawa Iwony.

 

Rozmawiał Piotr Gajdamowski / Śledczy24.pl