Tragedia w Szaflarach. Wiemy, dlaczego samochód mógł nie odpalić na przejeździe. [WIDEO]

0
959



Tragedia na niestrzeżonym przejeździe pomiędzy Zaskalem a Szaflarami, w którym zginęła 18-letnia kursantka, nasuwa wiele pytań. Najczęściej pojawia się pytanie, dlaczego egzaminator pozwolił na wjazd na niestrzeżony przejazd oraz te, dlaczego samochód nie mógł być ponownie odpalony, gdy zgasł.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

62-letni egzaminator na swoją obronę zeznał w czasie czwartkowego przesłuchania, że kursantka nie zastosowała się do znaku STOP oraz krzyża świętego Andrzeja i wjechała na niestrzeżony przejazd. Z informacji, do jakich dotarł „Super Express” wynika, że w związku z tym Edward R. poinformował kursantkę o negatywnym przebiegu egzaminu i kazał jej się zatrzymać zaraz za przejazdem. Chwilę później samochód z niewyjaśnionych przyczyn zgasł. Dlaczego więc samochód zatrzymał się na przejeździe chwilę przed nadjeżdżającym pociągiem relacji Nowy Targ — Zakopane i dlaczego nie mógł ponownie zostać odpalony?
Do zatrzymania pojazdu egzaminacyjnego doszło prawdopodobnie wskutek nerwowej reakcji kursantki. Kobieta, wjeżdżając na przejazd, nie zredukowała biegu, a na jego środku puściła energicznie sprzęgło, co było reakcją na informacje o negatywnym wyniku egzaminu. Silnik został zduszony.
Samochód, którym poruszano się w czasie egzaminu to Suzuki Baleno II generacji, produkowany od 2015 roku. Pojazd egzaminacyjny po stronie egzaminatora posiadał tylko i wyłącznie pedał hamulca, nie posiadał natomiast pedału sprzęgła i pedału gazu. Czy to ma znaczenie?
Owszem, rocznik pojazdu i brak sprzęgła po stronie egzaminatora ma tutaj kluczowe znaczenie. Ówczesne samochody zostały wyposażone w czujnik, który zapobiega odpaleniu samochodu bez wcześniejszego wciśnięcia pedału sprzęgła. Co to oznacza w tak nerwowej sytuacji, dowiecie się z naszego krótkiego filmu, który znajduje się poniżej.



W wyniku wypadku śmierć po przetransportowaniu do szpitala w Nowym Targu poniosła 18-letnia kursantka, mieszkanka miejscowości Chyżne. Egzaminator, który zdołał w ostatniej chwili uciec z samochodu, usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura planuje ponownie skierować wniosek do sądu o areszt dla 62-latka.