Wnuczka pobiła swoją prababcię, bo ta nie chciała się z nią napić. Dziewczynka ma dopiero 14-lat!

0
4274

Kiedy Julia się urodziła, Pani Janina miała 62 lat i już wtedy poświęcała swojej wnuczce cały wolny czas na emeryturze. Chociaż wnuczka Pani Janiny wraz z mężem była pochłonięta życiem zawodowym, to w pomocy nad wychowaniem zawsze mogli liczyć na prababcie Julii.

– problemy z Julią rozpoczęły się ponad dwa lata temu, ja sobie proszę Pani to tłumacze dorastaniem, że to taki wiek — mówi w rozmowie z Julią Maciejewską Pani Janina.

Rodzice dużo pracowali, często wracali wieczorem, a czasem nie było ich cały weekend, – przyznaje 76-latka, wtedy to Pani Janina opiekowała się Julią, poświęcając jej cały czas i serce. Problemy rozpoczęły się jakieś dwa lata temu, od drobnych pyskówek poprzez nie wracanie do domu o ustalonej godzinie kończąc na przyłapaniu Julii z papierosem.

Julia miała wtedy 12-lat, nie dziwiło Pani to? – pyta nasza dziennikarka. Wie Pani, każdy kiedyś był dzieckiem i różne pomysły przychodziły do głowy — odpowiada Pani Janina.

Moment kulminacyjny nadszedł w Sylwestrową noc, kiedy to 14-latka wraz z grupą zaproszonych przyjaciół świętowała nadchodzący Nowy Rok. Rodziców dziewczynki nie było — byli na balu Sylwestrowym, a w całych przygotowaniach dzieciakom pomagała 76-latka.

Zrobiłam im sałatki, upiekłam kurczaka, dzieci też przyniosły jakieś sałatki, chipsy, batony — mówi nam kobieta.

Cała impreza zakończyła się około 2 w nocy, kiedy to po dzieci zaczęli przyjeżdżać rodzice, a w domu została tylko Pani Janina z wnuczką. Dziewczynka w pewnym momencie zrobiła się agresywna, nalegałaby prababcia napiła się z nią…

Na początku myślałam, że wnusia żartuje, ale w pewnym momencie podeszła do mnie, popchnęła, a następnie zaczęła szarpać za włosy i wykrzykiwać, dlaczego nie chce się z nią napić. Odepchnęłam ją, zagroziłam, że zadzwonię po rodziców, wtedy zaczęła mnie bić rękoma i nogami — mówi zasmucona kobieta.

Pierwszy raz doszło do takiej sytuacji, by kogoś uderzyła, nigdy wcześniej nie przejawiała agresji w stosunku do żadnego domownika. Kocham ją, bo to moja wnuczka i wybaczam jej, to co zrobiła. Julia odbyła rozmowę z rodzicami i przeprosiła mnie — dodaje Pani Janina.

Imiona prababci wraz z imieniem wnuczki zostały zmienione.

Tomasz Wysomierski, Julia Maciejewska / ŚLEDCZY24