Wydłubała sobie oczy przed kościołem

0
863

20-latka poważnie się okaleczyła. Odurzona metamfetaminą wyłupiła sobie oczy przed kościołem w Anderson w amerykańskiej Karolinie Południowej. Kobieta opowiedziała dziennikarzom, dlaczego to zrobiła. Jej słowa szokują.

6 lutego wierni, zgromadzeni w kościele South Main Chapel and Mercy Centre w mieście Anderson usłyszeli krzyki. Gdy wyszli, by sprawdzić, co się dzieje, zamarli z przerażenia. Zobaczyli młodą kobietę, która trzymała w rękach … własne gałki oczne. – Ściskałam je, choć wciąż były jakoś połączone z moją głową – wspomniała Kaylee Muthart. Amerykanka wołała, że „chce zobaczyć światło”. 20-latka była odurzona metamfetaminą. W rozmowie z magazynem „Cosmopolitan” tłumaczyła, że słyszała głos Boga, który kazał jej to zrobić, by dostała się do nieba. – Wepchnęłam palce w oczy, chwyciłam gałki i za nie pociągnęłam. Wyłupienie oczu było najtrudniejszą rzeczą, jaką przyszło mi zrobić – dodała.

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze najpierw musieli uspokoić odurzoną narkotykiem kobietę. Gdy im się to udało, karetka zabrała Amerykankę do szpitala Greenville Memorial Hospital. Lekarze musieli oczyścić jej oczodoły, by nie doszło do infekcji. Zdaniem specjalistów metamfetamina połączona z jakąś inną substancją chemiczną, którą zażyła Kaylee Muthart, wywołała u niej halucynacje. Mama 20-latki, Katy Tompkins w rozmowie z czasopismem „People” wspomniała, że lekarze przekazali jej druzgocącą wiadomość. Poinformowali kobietę, że jej córka jest całkowicie ślepa.

Katy Tompkins tłumaczyła, że dzień przed dramatem, 20-latka obiecała jej, że pójdzie na odwyk. – Dzień wcześniej były moje urodziny. Postanowiłam zrobić wszystko, by z tym skończyła. Niestety było już za późno – powiedziała matka Kaylee Muthart. Kobieta sądzi, że córka zaczęła zażywać metamfetaminę pół roku wcześniej, gdy wyprowadziła się z rodzinnego domu. Młoda Amerykanka obecnie dochodzi do siebie. Zdaniem lekarzy minie jednak sporo czasu, zanim w pełni wydobrzeje. – Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Córka dodaje mi jednak sił. To dziwne, bo podnosi mnie na duchu, choć to ona nie widzi. Taką jest właśnie osobą. Stało się coś strasznego, ale dziękuję Bogu, że darował jej życie – dodała Katy Tompkins. Wspomniała, że rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na psa przewodnika dla 20-latki.

Źródło: fakt