Znicz zapalony „zabitym” przed szpitalem. „Aborcja to barbarzyństwo”

0
433

W Poznaniu miał miejsce nietypowy protest. Przed szpitalem ginekologiczno-położniczym kilkadziesiąt osób odmówiło różaniec, zapalony został także znicz. Media zawrzały na temat zebranych przed szpitalem, którzy protestowali przeciwko aborcjom.

Organizator sobotniej pikiety, Adam Brawata stwierdził, że w szpitalu ginekologiczno-położniczym w Poznaniu dochodzi do aborcji, na co nie może być przyzwolenia. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w latach 2010-2016 dokonano aż 239 tego rodzaju zabiegów. Jego zdaniem aborcje są dokonywane z pieniędzy podatników, co udowadnia wyrok sądu. W imieniu Fundacji PRO – Prawo Do Życia organizator protestu powiedział, że sprawa zostanie nagłośniona, a wszystko to w obronie dzieci, które są zabijane. Co więcej, jego zdaniem lekarze powinni ratować ludzkie życie, a nie zabijać.

Internet zawrzał na wieść o nietypowej pikiecie. Członkinie grupy „Dziewuchy Dziewuchom”, która liczy ponad kila tysięcy osób wyraziły się jasno na temat wstrząsającego protestu przed szpitalem. „Chory kraj”, „Przeraża mnie brak edukacji wśród polskich kobiet… to jest pokłosie katolickiego i podległego wychowania, gdzie wiadomo czego ci nie wolno i co jest zabronione” czy „Niech zaadoptują dziecko z chorobą genetyczną, a nie odstawiają cyrki” to tylko niektóre z ogromnej ilości komentarzy kobiet.

Organizator sobotniego protestu zapowiada, że będzie jeszcze wiele tego rodzaju przedsięwzięć, a najbliższe odbędzie się już w marcu. Zdaniem Brawaty – biorąc pod uwagę doświadczenia związane z pikietami organizowanymi w innych miastach regularne protesty skutkują znacznym spadkiem liczby aborcji.